Styczeń 18, 2021

Lek. Michał Dąbrowski

Paracetamol i ibuprofen a koronawirus – czy to bezpieczne?

Kobieta podaje na dłoni paracetamol

W marcu 2020 roku pojawiły się kontrowersyjne doniesienia, że stosowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych może zaostrzać przebieg choroby COVID-19. W sprawie szybko zabrały głos największe światowe organizacje ds. leków i zdrowia. WHO, EMA i FDA oświadczyły, że nie ma żadnych dowodów naukowych, które potwierdzałyby związek pomiędzy stosowaniem ibuprofenu a nasileniem objawów koronawirusa.

Niesteroidowe leki przeciwzapalne nie nasilają objawów koronawirusa

Dezinformacje, dotyczące rzekomej szkodliwości stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych w przebiegu choroby COVID-19, miały swój początek w recenzowanym czasopiśmie medycznym ,,The Lancet”. Na jego łamach ukazał się artykuł, który nie dotyczył ibuprofenu ani innych leków NLPZ, lecz białek ACE 2. To receptory obecne w komórkach płuc (pneumocytach typu II), biorące udział w procesie wiropeksji, czyli wnikania wirusów do organizmu gospodarza. Za ich sprawą patogen dostaje się do komórek płuc, powodując rozwój zakażenia, zapalenie płuc itp. 

Artykuł miał odpowiadać na pytanie, czy pacjenci z nadciśnieniem i cukrzycą są bardziej narażeni na zakażenie SARS-Cov-2 (Are patients with hypertension and diabetes mellitus at increased risk for infection COVID-19?), nie zaś wykazać szkodliwość niesteroidowych leków przeciwzapalnych. Publikacja ich właściwie nie dotyczyła, choć jej autorzy odnieśli się do faktu, że ibuprofen, a także pochodne tiazolidynodionu (leków przeciwcukrzycowych) zwiększają ilość receptorów ACE2, co może ułatwiać koronawirusom wnikanie do płuc. 

Niestety na potwierdzenie tej hipotezy zabrakło dowodów naukowych. Mimo to publikacja ,,The Lancet” odbiła się echem w mediach społecznościowych, niosąc chaos informacyjny i mnóstwo wątpliwości. Do tego pojawiły się sugestie francuskich klinicystów, którzy powiązywali przyjmowanie niesteroidowych leków przeciwzapalnych w pierwszej fazie infekcji COVID-19 z zaostrzeniem jej przebiegu. Jednak i w tym przypadku zabrakło argumentów, gdyż podstawą alarmujących wniosków były wyłącznie niepotwierdzone doniesienia o kilku przypadkach. 

Głos w sprawie szybko zabrały największe światowe organizacje. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) tydzień po publikacji artykułu wydała komunikat, że nie jest przeciwna stosowania ibuprofenu, ponieważ nie ma dowodów na jego szkodliwość w przebiegu infekcji SARS-Cov-2. Podobne stanowisko zajęły Europejska Agencja Leków (EMA) i Amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA), informując, że nic nie wskazuje na związek pomiędzy ibuprofenem a pogorszeniem objawów koronawirusa. Dlatego, jeśli leczenie przeciwzapalne jest konieczne, należy je kontynuować. Przerwanie stosowania ibuprofenu może przynieść więcej komplikacji zdrowotnych, bardziej prawdopodobnych niż niepotwierdzone skutki uboczne NLPZ u covidovców. 

Paracetamol jest lekiem pierwszego rzutu w zwalczaniu bólu i gorączki

Mimo że nie ma zakazu stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych w przebiegu infekcji wirusowych, w tym wywołanych przez koronawirusy, lekiem pierwszego rzutu jest paracetamol. To substancja przeciwbólowa i przeciwgorączkowa o znacznie wyższym profilu bezpieczeństwa niż niesteroidowe leki przeciwzapalne. Dlatego to po nią w pierwszej kolejności należy sięgać przy łagodzeniu objawów koronawirusa. Takie działanie rekomenduje również Światowa Organizacja Zdrowia. Trzeba pamiętać przy tym o kilku faktach. 

  • COVID-19 jest chorobą, o której wciąż niewiele wiemy.
  • To, w jaki sposób różne leki oddziałują na przebieg zakażenia SARS-Cov-2, wymaga jeszcze wielu badań.
  • Infekcje wirusowe mają charakter samoograniczający się. Nie ma leków, które mogłyby pokonać ich przyczynę tak skutecznie, jak antybiotyki stosowane w zakażeniach bakteryjnych.
  • Ludzki organizm potrafi bronić się przed infekcją sam, dlatego warto zaufać systemowi odpornościowemu i nie rozpoczynać farmakoterapii zbyt wcześnie. 

Według ogólnych zaleceń, leki przeciwgorączkowe wdraża się dopiero wtedy, gdy temperatura ciała przekracza 38 stopni C, nigdy wcześniej. Dotyczy to zarówno dorosłych, jak i dzieci. Dlatego, gdy u osób z objawami koronawirusa pojawi się gorączka, najpierw należy sięgnąć po paracetamol. Niesteroidowe leki przeciwzapalne nie są odpowiednie w pierwszej fazie choroby, ze względu na blokowanie produkcji cytokin, czyli białek przeciwzapalnych. Ibuprofen czy ketoprofen hamuje reakcję odpornościową organizmu, przez co infekcja trwa dłużej. U dzieci może to być wyłącznie ibuprofen, zalecany przeciwzapalnie powyżej 3. miesiąca życia. Jeśli jednak nie ma ognisk zapalnych, nie ma też wskazań do stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych, co nie oznacza, że należy ich unikać. Gdy są potrzebne, trzeba je zastosować. Obecnie nie ma badań klinicznych ani populacyjnych, które potwierdzałyby ryzyko stosowania niesteroidowych leków przeciwzapalnych u chorych na COVID-19.

Linia produktów Tantum Verde